Top-Czat.pl - Czat internetowy, forum ogólnotematyczne

Pełna wersja: alkoholizm , czy jesteś uzależniony od alkoholu - dla przypomnienia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
(03.Sty.2019, 02:01 AM)Tomi9 napisał(a): [ -> ](...) W alkoholizmie jak i w wielu innych nałogach najgorsze jest to że taka osoba nigdy się nie zgadza z twierdzeniem że ma problem i jest nałogowcem. Zawsze będzie szła w uparte i mówiła że to jej nie dotyczy. Jeśli by to do tej osoby to dotarło i się z tym zgadzała to całe leczenie byłoby o wiele łatwiejsze.
*
Zgadzam się z Tobą. Jednak większość osób nie posiada takiej wiedzy specjalistycznej, aby rozmawiać na tak naprawdę drażliwy temat. Bo namawianie, zmuszanie itd... nie ma tu sensu. Porada specjalisty to chyba najlepsze rozwiązanie. Oczywiście jeśli taka osoba zgodzi się z takiego rodzaju pomocy skorzystać.
(02.Sty.2019, 08:06 PM)Lea napisał(a): [ -> ]Tak naprawdę ciężki temat. A może po prostu nie wtrącać się ??
Jeśli jesteś bliską osobą alkoholika nie możesz się nie wtrącać ,bo to dotyczy bezpośrednio Ciebie, tzn osoby będącej w bliskiej relacji z uzależnionym.To dotyczy życia codziennego obu tych osób i całej rodziny i ma na nią ogromny wpływ.
Osoba która jest chora nie przyzna się do tego...bo "w każdej chwili mogę przestać pić.." ale to nie prawda abo "piję bo lubię" Takiej osobie nie pomożemy ona musi sama zrozumieć, że jest chora...niestety...coś o tym wiem
Osoba uzależniona traci kontrolę nad własnym życiem, nie ważne czy to jest alkoholizm czy inne uzależnienie. Mówi nawet o tym nawet jeden z 12 kroków wspólnoty Anonimowych Alkoholików czy innych uzależnionych wspólnot. Przytoczę tutaj ten punkt:
Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.
Do puki osoba użależniona nie chce się leczyć, nic jej się nie zrobi na siłę. A leczenie przymusowe przez sąd nie da rezultatów.
Oczywiście można udać się do Miejskiej komisji Rozwiązywania Problemów alkoholowych z prośbą o zbadanie takiej osoby przez biegłych psychiatrów oraz specjalistów od uzależnień w celu wydania opinii na temat danej osoby.

Co do współuzależnienia to polecam udać się do przychodni terapeutycznej leczenia uzależnień, tam można uzyskać pomoc i można dowiedzieć się co można jeszcze zrobić żeby pomóc takiej osobie. Wiadome też jest że osoba uzależniona często nie widzi problemu i nie oczekuje naszej pomocy. Może warto spróbować sięgnąć również pomocy od Anonimowych Alkoholików - mowa tutaj o udziale osoby współuzależnionej w otwartym meetingu dla Alkoholików.
Eh w temacie uzależnień można wiele dyskutować ale osoba która ma problem jeżeli nie chce sama wyjść z uzależnienia to nie wyjdzie - przymus nie jest dobrym sposobem .
Myślę ,że większość uzależnionych bagatelizuje problem, próbując uzasadnić i zracjonalizować swoje picie.  Współuzależnienie to nie jest wspólne picie. Nie każda osoba, która żyje pod jednym dachem z bliskim uzależnionym wpadnie w stan współuzależnienia. To w jakim stopniu rozwiną się u niej cechy współuzależnienia zależy od jej samooceny, systemu wartości, odporności na frustrację, niezależności finansowej oraz zasobów osobistych takich jak praca zawodowa, zainteresowania, umiejętność asertywnej postawy. Ważne jest również zachowanie osoby pijącej. Jeśli jest ono zagrażające wtedy szybciej rozwija się współuzależnienie. A to życie z osobą uzależnioną  to ciągłe pogotowie emocjonalne i uporczywy stres.Uzależnienie od alkoholu nie bez powodu jest nazywane „chorobą zaprzeczeń”. Osoby te jako przyczynę zwykle podają nadmierny stres i konieczność „zrelaksowania się” Ja np.  nie piję bo nie chcę. po prostu nie mam ochoty ale  denerwują mnie komentarze typu: ze mną się nie napijesz to się pogniewamy... Gniewaj się skoro nie rozumiesz, że nie przepadam za alkoholem i zmuszać się nie będę dla twojej przyjemności. Im mniej piję tym wyraźniej widzę jak bardzo nasze społeczeństwo jest do picia przyzwyczajone i widzę ,że alkohol jest wspaniałym środkiem rozwiązującym.... Rozwiązuje on małżeństwa, rodziny, przyjaźnie, konta bankowe, komórki wątrobowe i mózgowe. Nie rozwiązuje tylko żadnych problemów...i to jest  bardzo smutne ...
Ten temat jest naprawdę poważny . Alkoholizm to bagno z którego  ludzie  nie potrafią sami się  wydostać  . Pomoc przyjaciół  i znajomych to chwilowa poprawa sytuacji , ale  często  niestety nie jest to koniec z nałogiem  .
Do czego  może  doprowadzić  nadużywanie alkoholu ? Do najgorszego czyli śmierci  .
Piszę  o tym , ponieważ  dowiedziałam  się  dziś o znajomym , którego  ten nałóg  pozbawił  życia . Warto pomagać takim ludziom zanim nie będzie za późno...
Stron: 1 2